Gmina Chorkówka

Jak młodzież z pogranicza uczy się ratować życie

 logotyp

Zamiast paniki – automatyczny odruch
Co robi nastolatek, gdy widzi wypadek lub powódź? Zamiast nagrywać filmik telefonem, dzwoni pod 112 i udziela pierwszej pomocy. Na polsko-słowackim pograniczu rośnie pokolenie, które w obliczu kryzysu nie wpada w panikę. Kilkudziesięciu młodych strażaków udowodniło to podczas wyjątkowych zawodów w słowackim Malcovie.
W oficjalnych dokumentach urzędnicy piszą o „adaptacji do zmian klimatu” i „integracji transgranicznej”. W rzeczywistości chodzi o prostą zasadę: w sytuacji zagrożenia strach trzeba zamienić w działanie.

Trening, który wyłącza strach

Gdy nadchodzi nawałnica lub dochodzi do wypadku, telefon w dłoni przerażonego człowieka waży tonę. Najtrudniej jest opanować drżenie rąk i spokojnie przekazać dyspozytorowi trzy kluczowe informacje: co się stało, gdzie i czy są ranni.

Właśnie tego uczyły się Młodzieżowe Drużyny Pożarnicze na boisku w Malcovie. Na początku września 14 drużyn z Polski i Słowacji stanęło ramię w ramię do twardej rywalizacji. Dziewczęta i chłopcy w wieku od 8 do 16 lat ścigali się w sztafetach i wiązali liny na czas.

  • To nie zabawa: Łączenie węży pożarniczych z aptekarską precyzją buduje pamięć mięśniową. Kiedy stres odcina logiczne myślenie, wyćwiczone dłonie działają same.
  • Liczy się zespół: „Nie chodzi o samą wygraną, ale o nowe doświadczenie i wspólne działanie. Musimy współpracować” – podkreślają młodzi adepci pożarnictwa.

Najważniejszy efekt tych ćwiczeń widać jednak poza pożarniczym torem. Umiejętność tamowania krwotoków czy resuscytacji zostaje w młodych ludziach na całe życie. Gdy wydarzy się tragedia, ci nastolatkowie nie odwrócą wzroku. Opanują chaos i uratują komuś zdrowie lub życie.

Młoda dziewczyna z zaplecionymi w warkocze włosami, ubrana w czerwono-czarny sportowy strój z pasem taktycznym, skupiona wiąże żółtą linę wokół poziomej metalowej tyczki na tle obserwujących ją kibiców i innych uczestników zawodów.

Pierwszy pomoże sąsiad „zza miedzy”

W górzystym terenie Beskidu Niskiego żywioły nie pytają o paszporty. Gdy potok górski wyleje i odetnie drogi, pomoc nie przyjedzie z daleka. Pierwszy zjawia się sąsiad „zza miedzy” – bo ma najbliżej.

·         Wspólny front: „Największym benefitem tego projektu jest budowanie relacji transgranicznych. Młodzież sprawdza swoje umiejętności i gotowość do działania w praktyce” – zaznacza Jan Cundra, wójt słowackiej gminy Nižná Polianka.

·         Bezpieczna przyszłość: „Bezpieczeństwo jest kluczowe w dzisiejszych niepewnych czasach. Uczymy młodzież od małego, jak się zabezpieczyć i dbać o nas wszystkich” – dodaje Agata Augustyn, wójt gminy Tarnowiec.

Młody strażnik w ciemnym mundurze i czerwonej czapce biegnie przez boisko trawiaste, ciągnąc za sobą zwinięty wąż strażniczy, podczas gdy w tle grupy obserwatorów oraz bramka piłkarska kibicują zawodnikom.

Zawody o Puchar Wójt Gminy Malcov przeprowadzone zostały w ramach  projektu „Bezpieczne Pogranicze – współpraca transgraniczna Gmin należących do Związku Gmin Dorzecza Wisłoki i Preszowskiego Kraju Samorządowego”. Przedsięwzięcie realizowane jest w ramach programu Interreg Polska–Słowacja 2021–2027, współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej.

powrót do kategorii
Następny

Pozostałe
aktualności